Urwanie głowy…
Przez ostatni okres mam takie urwanie głowy, że sam już nie wiem nawet kiedy się kończy dzień a kiedy zaczyna… Tymbardziej że nawet nie mam czasu napisać czegokolwiek na blogu. Ale jestem dobrej myśli… już niedługo święta, sylwester. Będzie okazja aby w końcu trochę odpocząć. Przynajmniej mam taką nadzieję :)
A w skrócie to co się działo ostatnio:
- Firma działa i rozkręca się. Powoli aczkolwiek systematycznie
- Strona www nadal w toku… może po nowym roku :)
- Życie prywatne… a tu raz lepiej raz gorzej lub raz na wozie a raz w nawozie :)
- Zakupy - ostatni mój zakup to okulary… niestety czas zacząć używać. Ale tak jakoś przypadły mi do gustu, chyba nawet poważniej wyglądam w nich, a co :)
- Rozrywka - 2 wizyty na baletach w ostatnie weekendy i totalna porażka. Swoiste gay party… 5 kobiet, 5o facetów. Więc impreza rozpoczęła i zakończyła się jednym szybkim piwkiem i do domciu…
- Nałogi - chyba pijam coraz więcej kawy. Ale ponoć 50 filiżanek dziennie to dawka śmiertelna więc jeszcze sporo mi brakuje :)
I to chyba będzie narazie wszystko… Za kilka dni jak wyjdę z dołka prac to coś napiszę ;)
0 Komentarzy
