Jak kupić mieszkanie… i nie zestarzeć się przy kredycie

Wpis w kategorii: Rzeczy różne Autor: Piotr C. 23rd styczeń, 2007

Dzisiaj tylko teaser, gdyż jestem w trakcie szczegółowej analizy kilku sposobów, ale na dniach skończę pisać i będę mógł się pochwalić moimi doniesieniami. Jak narazie sposoby wyglądają całkiem realnie, chociaż dla niektórych ludzi o zbyt słabych nerwach mogą okazać się zbyt uciążliwe :) Do przeczytania w tym tygodniu jeszcze.

Kup sobie Pan mieszkanie! Byle nie w Polsce

Wpis w kategorii: Rzeczy różne Autor: Piotr C. 18th styczeń, 2007

W cieniu kilkurocznej galopady cen mieszkań w polsce, z czystej ciekawości przejrzałem w sieci ceny mieszkań w dużych miastach w innych krajach Unii. I… jak zwykle w Polsce komuś coś się pop…ło z tą galopadą która zaszła już stanowczo za daleko. Żeby nie być gołosłownym. Oto przykłady.
(więcej…)

Sytuacja w polsce po włosku :)

Wpis w kategorii: Rzeczy różne Autor: Piotr C. 23rd listopad, 2006

Zapożyczone z ja.rafi.pl. Po prostu rewelacja :)

Kampania Amnesty International

Wpis w kategorii: Rzeczy różne Autor: Piotr C. 15th listopad, 2006

Amnesty International pokazała dwa spoty kampanii przeciw przemocy wobec kobiet. Bardzo dosłowne i robią wrażenie.

Czas na sport :)

Wpis w kategorii: Rzeczy różne Autor: Piotr C. 13th maj, 2006

Wczoraj doszedłem do wniosku, że czas najwyższy zacząć uprawiać jakiś sport :) Na pierwszy ogien poszło bieganie. Wczoraj było 5km :) Jak na nałogowego palacza to chyba nie jest źle ;) Postanowiłem sobie biegać 3 razy w tygodniu po 5km i raz na początek po 10km, a później co tydzien 1km więcej.

W przyszłym tygodniu zapiszę się na basen. Też 3 razy w tygodniu. Do tego coś jeszcze zapewne dojdzie, ale nadal zastanawiam się co wybrać.

Do tego doszła zmiana diety. Mam zamiar przytyć jakieś 15 kilo. Jedna kawa dziennie tylko i na koniec najtrudniejsza rzecz do wykonania - rzucenie palenia. W każdym razie bardzo chcę i mam nadzieję że się uda.

Dawno, dawno temu… Wspomnienia :)

Wpis w kategorii: Rzeczy różne Autor: Piotr C. 29th styczeń, 2006

Dzisiaj wzięło mnie na wspomnienia :) Na szczęście tylko takie z moich przygód z komputerkiem. Jakieś 8 lat temu gdy PC było poza zasięgiem (bynajmniej dla mnie), nikt nie słyszał o pci-express, gigahercach a o ile dobrze pamiętam to szczytem technologii było pentium mmx, aktywnie brałem udział w tzw. amigowskiej demoscenie. I dzisiaj wzięło mnie na to aby sobie powspominać. Emulator amigi istnieje na peceta, działa bardzo dobrze i postanowiłem pokazać co wtedy się wyciskało z tych 40Mhz :)

amiga_os.jpg

 

Tak mniej więcej wygląda okienko WinUAE czyli emulatorka amigi. Aż łezka się w oku kręci :) Poniżej jeszcze dwa linki do klipów filmowych, więc zapraszam do oglądnięcia, a po tym jeszcze kilka słów wyjaśnienia. Wybaczcie że na wolnym serwerze klipy, ale ten blogowy po kilkunastu oglądnieciach pewnie zostałby mi zablokowany ze względu na przekroczenie limitów :) Kliknięcie na obrazek to odpalenie klipa w okienku. Pod spodem linki do manualnego ściągnięcia.

tronic.jpg
PHT-Tronic (10mb) - format WMV

tronic.jpg
PHT-Plastic (20mb) - format WMV

To co mieliście okazję zobaczyć to moje produkcje z czasów gdy zajmowałem się jeszcze programowaniem a raczej “kodowaniem”, gdyż wszystko robiło się w asemblerze czyli języku niskiego poziomu. Dlaczego? Dlatego, że wtedy najszybsze komputery miały po 40Mhz i każdy programista wyciskał siódme poty z optymalizacji kodu, tak aby całość chodziła płynnie. Cóż, teraz ta praktyka już zginęła, po prostu każą nam kupić szybszy procek/kartę graficzną :) Klipy które zgrałem z emulatorka wystawiane były w konkursach (nie chwaląc się byłem drugi :) i zajmowały po 40kb - dla porównania w tej chwili dzwonki do telefonów są większe :)

Przypominając sobie moją amigę pochwalę się jakie miała ona parametry :) Procesor Motorola 68040 (40Mhz), 16mb ram, 200mb dysk twardy seagate :) Karty graficznej oczywiście jako takiej nie było, muzycznej także. Szkoda że wtedy nie miałem pod ręką takich możliwości sprzętowych jakie są dzisiaj, ale cały ten okres pobytu na demoscenie wspominam bardzo miło :) Oczywiście najlepsze były “copy parties” gdzie kilkaset takich samych maniaków tego komputera zjeżdzało się po to aby się spotkać, wypić, porozmawiać no i oczywiście pokazać swoje nowe produkcje.

Wiem, że scena na PC także rozwijała się dość mocno, jednak to już nie ten sam klimat co c64 i amiga. Jak to kiedyś mowiono, tylko amiga miała duszę :) Szkoda tylko że niewłaściwi ludzie w niewłaściwym kierunku skierowali koła historii i ten super komputer odszedł do lamusa…

Następna strona »