Chyba czas na urlop…
W końcu przemęczenie daje się we znaki… Chyba czas najwyższy spędzić gdzieś poza domem 1-2 dni. Koniecznie bez dostępu do netu, komórki i całej reszty. Najlepiej jeziorko, krzesełko i zimne piwko Heh, może w październiku uda mi się pojechać gdzieś na dłużej - gdyż ostatnio nadmiar pracy chyba źle na mnie wpływa - zaczynam myśleć o powrocie do programowania - a to zły znak Dla chętnych zasponsorowania wyjazdu na 2 tyg. na Madagaskar mogę podać numer konta :)
Jazda taksówką…
Dzisiaj jechałem taksówką ;) Jako że nie lubię tego środka lokomocji (pomijając sytuacje kiedy wracaliśmy o 5 nad ranem z tzw. clubbingu ;D). Ale wracając do tematu - tego taksówkarza polubiłem :) A dlaczego? Bo w aucie leciała super piosenka…jedyne co wiedziałem to to, że jest to Pink Floyd. Hmm, osobiśnie nie słucham takich klimatów i wolę bardziej techniczne dzwięki - ale ten kawałek mnie rozwalił. Przeszukałem pół internetu w poszukiwaniu nazwy, ale opłaciło się :) Utworek to High Hopes. Jak dla mnie absolutny hit :) A może już się starzeję? :)

