Fotografia czy ludzkie istnienie?

Wpis w kategorii: Życie... Autor: Piotr C. 21st sierpień, 2005

Dzisiaj przez przypadek znalazłem fotke sudańskiej dziewczynki zrobioną przez Kevina Carter’a… Fotka dostała nagrodę Pulitzera w roku 1994. Szczerze mówiąc nigdy nie widziałem tak bardzo przemawiającego tragizmem zdjęcia… Ja jestem w szoku.

Sudanese Girl - Kevin Carter

Mimo takiej nagrody, otrzymał także potężną krytykę za to, że robił tylko zdjęcia i nie pomógł tej dziewczynce, która czołgała się do obozu żywnościowego ONZ, który znajdował się kilometr od tego miejsca. Po 3 miesiącach od tego, po następnej tragedii - śmierci jego przyjaciela - Kevin popełnił samobójstwo…Napisał te słowa wtedy:

I am haunted by the vivid memories of killings & corpses & anger & pain… of starving or wounded children, of trigger-happy madmen… The pain of life overrides the joy to the point that joy does not exist.

Jak dla mnie to na dzisiaj za duża dawka emocji. Do tej pory chyba nic co zobaczyłem i przeczytałem w internecie nie wywarło takiego wpływu. Nie będę pisał co czuję… niech każdy z was popatrzy na zdjęcie. To wystarczy.

One Response to 'Fotografia czy ludzkie istnienie?'

Subscribe to comments with RSS or TrackBack to 'Fotografia czy ludzkie istnienie?'.

  1. shrew said,

    on wrzesień 1st, 2005 at 10:28 am

    jedno z najlepszych zdjec na swiecie. mimo uplywu czasu. keidys w PRESS byl artykul o tym zdjeciu i jego autorze - jesli dobrze pamietam.

Leave a Reply