Jazda taksówką…
Dzisiaj jechałem taksówką ;) Jako że nie lubię tego środka lokomocji (pomijając sytuacje kiedy wracaliśmy o 5 nad ranem z tzw. clubbingu ;D). Ale wracając do tematu - tego taksówkarza polubiłem :) A dlaczego? Bo w aucie leciała super piosenka…jedyne co wiedziałem to to, że jest to Pink Floyd. Hmm, osobiśnie nie słucham takich klimatów i wolę bardziej techniczne dzwięki - ale ten kawałek mnie rozwalił. Przeszukałem pół internetu w poszukiwaniu nazwy, ale opłaciło się :) Utworek to High Hopes. Jak dla mnie absolutny hit :) A może już się starzeję? :)

on lipiec 24th, 2005 at 12:45 am
He he :) Starzejesz się? Ja Floydów słucham od podstawówki (wszystkie albumy mam, niektóre jeszcze na winylach). Jak ich dopiero teraz odkrywasz, to znaczy, że młodziak jesteś (bo już nie grają) :D