Zakupy…
Dzisiaj w końcu postanowiłem zrobić coś dla siebie i wybrałem się na zakupy. Tak mi się przypomniała pewna sentencja od razu - Pieniądze szczęścia nie dają - ale dopiero zakupy :))) Ale tak sobie chodziłem dzisiaj po sklepach w poszukiwaniu czegoś ciekawego i widzę tłumy ludzi - wręcz tabuny przewalające się po sklepach… A tak ponoć strasznie w naszym kraju jest :) Pytanie tylko czy ci ludzie chodzili tylko z nudów lub dla zasady po tych sklepach czy jednak coś kupowali - tego nie wiem. Ale może nie jest tak źle jakby mogło wyglądać… No ale wracając do zakupów to potraktowałem je jako zrobienie sobie prezentu imieninowego…kilka dni temu byly a nic nowego się u mnie nie pojawiło, więc pozostało mi samemu zrobić sobie prezent.

on lipiec 3rd, 2005 at 8:02 am
No ale nie napisałeś, które sklepy skorzystały na Twoich imieninach ;-)
on lipiec 19th, 2005 at 4:21 am
Na moich imieninach zyskały sklepy Reebok, Diesel, New Yorker, House i Reporter :)